![]() |
| Rita Cordelli |
Ciut więcej mam energii rano. Ciut więcej wieczorkiem.
Słońce.
W karmniku zrobiło się dużo luźniej. Karma znika w mniejszych ilościach. Ale tak jak w zeszłym roku, karmić nie przestaję. Zrobi się tłoczniej gdy pojawią się podloty. A w czasie wysiadywania ptaki wiedzą gdzie na pewno można coś zjeść i nie tracić czasu. Wszak jajeczka trza ogrzewać.
Gawrony odbyły głośne i pełne namiętności gody, odbudowały gniazda i następne pokolenie w drodze. Koty też po miłosnych podbojach i walkach. Zapach kociej miłości jakby mniejszy wokół bloku.
No i myszki. Osiemnastka przesiedziała ze mną w Bibliotece najgorsze mrozy.
Znaczy, jak HankaC słusznie zauważyła, ja nie wiem czy Osiemnastka to Osiemnastka.
Może to Trójka, albo Ósemka, która wracała. Albo jakiś inny numer :)
Z powodu niemożności policzenia myszek, nadaję im kolejne numerki według wyłapywania.
Bo zaczęłam, mrozu nie ma, słońce jest, śnieg znikł, czas na relokację
Poznajcie:
![]() |
| Osiemnastka, moja ulubienica :) |
![]() |
| Dziewiętnastka |
![]() |
| Dwudziestka |
Taaa, Osiemnastka miała rodzinę. Obawiam się, że nadal jej członkowie mieszkają w Bibliotece.
Mam nadzieję, że już niewielu. Hm...
Ostatnio Mąż pomagał Bibliotece wejść w XXI wiek, montował serwer na nasz własny, cyfrowy katalog. A, że nos ma jak pies gończy, to wyniuchał, że mysi zapach jakby większy w okolicach science-fiction. Niedaleko mojego biurka. Ja nic nie czułam, ale pewnie się przyzwyczaiłam do zapachu mysich sików, kurzu i farby drukarskiej. Wszak tak powinna pachnieć biblioteka :)
Zdjęłam książki z półki i cóż, gniazdko myszowe było tam i nawet jedna myszka, DwudziestkaJedynka.
Zwiała biedna od razu w panice.
Gniazdko było uwite z kawałeczków zapisanego papieru i wsunięte między rozchylone strony "Ziemia trwa" G.R. Stewarta. Bardzo dobra powieść sci-fi, polecam, myszy też mają dobry gust czytelniczy. Widać było, że myszki tam mieszkały już długo, oraz trzy półki niżej też.
Posprzątałam, spuśćmy na to zasłonę zapomnienia, relokacja trwa.
![]() |
| Rita Cardelli |
Druga połowa to też halucynowanie, tyle, że ludzi.
A trzecia połowa, to ludzie, którzy myślą, że powyższe dwie połowy głupie są.
![]() |
| Rita |
Myślę, że są jeszcze inne połowy, nie mam pojęcia ile. Ale ogólnie? Psychiatryk.
Niedawno zauważyłam wśród znajomych tendencję, że znów wojna. Jaka wojna u licha?
Okazało się, że Ryży Debil i Izrael mieszają w kotle. A przynajmniej tak można w internecie wyczytać.
Z halucynacji oczywiście ;)
I co z tym zrobić?
Postanowiłam nic nie robić. Położyłam się na kanapie i poszukałam serialu do obejrzenia. Lubię seriale kryminalne, sensacyjnie, wojny szpiegów, szukam. I trafiam na jakiś dziejący się na Bliskim Wschodzie.
Ale nie udaje się, w zamieszaniu zabijają brata na oczach narzeczonej i rodziny.
Mułła później mówi narzeczonej, że jej święta wojna, jej dżihad, to założenie rodziny i rodzenie dzieci, najlepiej chłopców. Izraelczycy nadal polują na terrorystę, bo mają swoje ofiary do pomszczenia.
Poszłam sobie stamtąd i obejrzałam "Marsjanina" z Mattem Damonem.
Przynajmniej dowiedziałam się jak sadzić kartofle na Marsie.
![]() |
| Rita |
Niedawno przyszła czytelniczka i opowiedziała o dramatycznym zgonie w pewnej patologicznej rodzinie. Cóż, bywa. Ale znacznie bardziej moją uwagę przyciągnęła jej konkluzja:
Po pierwsze jeśli masz dobrze, to czemu zapominasz o tym?
![]() |
| Rita |
Obawiam się nawet, że NIC nie jest takie na jakie wygląda.
Czy można żyć w takim świecie?
Zapewniam, że można. A chyba nawet jest to jedna z dróg do uzyskania świętego spokoju.
Ziemia trwa.
Po swojemu.
![]() |
| Rita ;) |
Pozdrawiam Wszechświecie, twoja wyjątkowo spokojna o losy świata, Prowincjonalna Bibliotekarka








